Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Tata

Kiedyś będę Mamą

:: ::

Tata

Idą zmiany. Zaczynam powoli rozumieć, dlaczego Mama umarła. I znów okazuje się, że trzepot skrzydeł motyla może mieć wpływ na wszechświat )- to refleksja z jednego z moich ulubionych filmów.
Nie ma żadnej miary, którą możnaby porównać, kto z nas przeżył tą śmierć najbardziej. Tym bardziej, że po pół roku (to wczoraj minęło!!!) każde z nas sprawia wrażenie jakby teraz przeżywało życie jeszcze intensywniej.
Najbardziej martwiłam się o Tatę. Zawsze byli razem...
Oglądali filmy, sprzeczali się, jeździli po zakupy, rozmawiali, milczeli i wygłupiali. W zeszłym roku na 1 czerwca dostaliśmy z Pawłem od nich po laurce wykonanej własnoręcznie. Wręczali nam je spłakani ze śmiechu – taki mieli przy tym ubaw ). W pierwszym odruchu, gdy dowiedziałam się, że Mama nie żyje, pomyślałam, że Tata nie powinien być teraz sam. Zadzwoniłam do cioci Danusi i poprosiłam, żeby przyjechała jak najszybciej. Tak też zrobiła.
Na początku codziennie jeździł na cmentarz i spędzał na nim godziny. Po jakiejś naszej bezsensownej kłótni z Pawłem, pojechał tam późnym wieczorem i prosił Mamę, żeby zabrała Go ze sobą. Mówił mi później, że nie chce już żyć, bo i tak jest tu zupełnie sam. Ma przecież nas. Tak powiedział, ale później znów czuł się sam.
Zima tego roku była dłuuuga i mroźna. Jakaś sprzeczka rodzinna o ogrzewanie, o piec. Nieważne. My z Jankiem stanowiliśmy jeden front, Paweł drugi, a Tata…nie był na żadnym froncie. Nie mogłam zrozumieć, o co tak naprawdę chodzi. I nigdy nie zapomnę Jego twarzy ukrytej w dłoniach i tego „Wy nie wiecie jak to jest zostać samemu?” Racja. Nie wiemy.
Każde święto, imieniny, urodziny uświadamiają nam, że to pierwsze bez Niej. Bałam się Wielkanocy. W piątek dopadł mnie taki dół, jakiego dawno nie miałam. Straszny to był smutek. Ból. I tęsknota. W sobotę poszłam do Taty na chwilę – ciemno w pokoju, wyciągnięte zdjęcie Mamy, zużyte chusteczki higieniczne porozrzucane po ławie i ten szloch przeszywający całą klatkę piersiową. To była rozpacz.
Niedawno Tata oznajmił, że może wyprowadzi się z domu. Chce zacząć sobie układać życie. Zupełnie inaczej, po nowemu. Z inną kobietą. Znam Ją oczywiście i myślę, że to niesamowite. Wiem, że nikogo nie będzie Mu zastępować. Jest na tyle subtelna, że nawet nie spróbuje. Skończył się długi rozdział Jego życia. Ten, który dobrze znałam, w którym miałam swoje miejsce…
Zapytał, co o tym sądzę. Nie musiałam zastanawiać się nad odpowiedzią.
Pewnie dlatego Mama nie chciała zabierać Go do siebie. Cieszę się, że osoba, które całe życie głównie dawała, nareszcie coś od życia dostanie. I nie mówię o Tacie ).
Jednego sobie nie wyobrażam – innej Kobiety w Mamy pokoju, kuchni, łazience…
Uświadomiłaby mi, że Jej nie ma.


Głosuj (0)
magg72 22 04 10 / 22:52:07 [Powrót] Komentuj